Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Exegi monumentum - Interpretacja i analiza „Exegi monumentum” Horacego

Horacy, jeden z największych poetów antycznych, żył i tworzył w drugiej połowie I wieku p.n.e. „Exegi monumentum...” to pieśń pochodząca z trzeciej księgi „Carmina”. Stanowi przykład liryki bezpośredniej, w której autor, będący tożsamy z podmiotem lirycznym, wyraża swą pewność w osiągnięcie wiecznej chwały dzięki swojej poezji, która przetrwa na zawsze.

W pierwszej strofie dochodzi do porównania sztuki poezji z symbolami trwałości – spiżowym pomnikiem oraz piramidami, które wznosili faraoni. Porównanie to wypada na korzyść poezji, bowiem, w przeciwieństwie do pomnika, nie zostanie naruszona przez warunki atmosferyczne, jakim podlega stojący na otwartej przestrzeni materialny symbol czyjejś chwały - „...nie naruszą go deszcze gryzące nie zburzy / oszalały Akwilon oszczędzi go nawet”.
   
W pierwszym wersie drugiej strofy poeta kontynuuje myśl z poprzedniej – jego „pomnik trwalszy nad spiż” zostanie oszczędzony przez upływ czasu. Artysta wyraża wiarę we własną nieśmiertelność, jaką osiągnie dzięki poezji. Myśl ta ma kontynuację w trzeciej zwrotce. Wieczność artysta utożsamia z trwaniem Imperium Rzymskiego, ucieka się więc do symboli Rzymu – ceremonii prowadzonych przez kapłanów.
   
Wielki rzymski poeta nie urodził się w rodzinie patrycjuszy, był tylko synem wyzwoleńca – niewolnika, któremu podarowano wolność. W trzeciej strofie pojawia się wątek autobiograficzny artysty, opisuje on swoje pochodzenie - „...stamtąd gdzie Aufidus huczy/ z tego kraju gdzie gruntom brak wody gdzie Daunus/ rządził ludem rubasznym...” - ma na myśli krainę Apulię. W słowach: „...ja z nizin wyrosły” przyznaje się do swojego niskiego pochodzenia.
   
W czwartej zwrotce artysta mówi o swoich zasługach dla łacińskiej poezji: „pierwszy doprowadziłem nurt eolskiej pieśni/ od Italów przebiwszy najpewniejszą drogę”. Ma na myśli to, iż udało mu się grecki schemat metryczny dopasować do języka łacińskiego. Zwrotka kończy się wezwaniem muzy tragedii – Melpomeny – i prośbą, by była dumna z czynów poety i nałożyła na jego skroń wieniec laurowy.
  
„Exegi monumentum” stanowi manifest poety, przeświadczonego o swoich zasługach i pewnego wiecznej chwały. Pieśń ta składa się z czterech strof, chociaż podział ten wydaje się sztuczny, bowiem poszczególne myśli wybiegają poza niego – bywa, że rozpoczynają się w środku jednej zwrotki i kończą w drugiej. Strofy są czterowersowe, zaś każdy wers ma trzynaście sylab. Nie występują tutaj rymy ani znaki przestankowe. Autor posłużył się różnymi środkami stylistycznymi. Na pierwszy rzut oka wyróżniają się liczne przerzutnie – zdania z jednego wersu mają swoje zakończenie w drugim, np. „nie zburzy/ oszalały Akwilon”, „gdzie Daunus/ rządził”. Pojawiają się także metafory: „Wybudowałem pomnik trwalszy niż ze spiżu”, „doprowadziłem nurt eolskiej pieśni od Italów przebiwszy najpewniejszą drogę”. Utwór zakończony jest inwokacją do muzy Melpomeny: „Bądź dumna z moich zasług i delfickim laurem/ Melpomeno łaskawie opleć moje włosy”.